Orphic Art
Dzisiaj znów trochę o sztuce, wedlug Béli Hamvasa.
Pojawi się też ważny wątek ptasi, który obiecałam już jakiś czas temu, a także kilka słów o mnie i o Piotrze.
Dzisiaj znów trochę o sztuce, wedlug Béli Hamvasa.
Pojawi się też ważny wątek ptasi, który obiecałam już jakiś czas temu, a także kilka słów o mnie i o Piotrze.
po drugiej stronie oka
idzie tygrys
mijając obojętnie
otwarte usta białych lilii
Ostatnimi czasy ogarnia mnie chwilami poczucie pustki. Mam też wrażenie, jakby coś wymykało mi się z rąk. To pewnie jakiś brak poczucia sensu i celowości. Bo dokąd to wszystko prowadzi? A gdy rozglądam się po świecie, wcale nie robi się lżej.
Dzisiejsza grafika przyszła do mnie po odsłuchaniu słuchowiska w radiowej Dwójce – "Skrzypek na dachu".
Golde, mleczarz Tevje i tradycja. Jest coś bardzo wzruszającego w tym starym małżeństwie co bardzo chciałam pokazac.
"Gdyby wrota postrzegania zostały wyczyszczone, wszystko ukazałoby się człowiekowi takie, jakie jest naprawdę — to znaczy nieskończone."
William Blake
Życie na emigracji, szczególnie na początku, także odsuwało świadome obcowanie ze sztuką na dalszy plan — najpierw trzeba było przede wszystkim przetrwać z małymi dziećmi w obcym kraju i w obcym języku. Trzeba było oswajać inną rzeczywistość, co było zajęciem niezwykle absorbującym.